Welcome to Hell bitch.

38720917 pisz jeśli masz ochotę.

poniedziałek, 24 września 2012

Dzień nr.2. cz2.

Jestem. Znowu. Choć mnie nie ma, nie widzisz mnie, nie czujesz mnie. Tylko słyszysz. Słyszysz ciche brzęczenie w głowie. Narasta to w szum. Coraz więcej szumu. To znowu ja. Zrobiłeś już dziś rachunek sumienia? Nie, nie sądzę. To ja to zrobię za Ciebie, to ja będę tym głosem w Twojej głowie który myśli zanim zaśniesz. O wszystkim. Wszystkim co zrobiłeś i co zrobisz. To ja jestem tymi dręczącymi myślami które nie dają Ci spać. Sumienie prawda? Wyzbądź się go, zabij, zabij już na zawsze. Czemu pytasz? Bo po co Ci to? Wystarczam Ci. Twój mały diabeł w Twojej głowie. Ciągle z Tobą, ciągle przy Tobie. Gdzie nie spojrzysz jestem tam Ja. We wszystkim co widzisz, co robisz, BA nawet w wszystkim co spożywasz. Bo ja jestem w was wszystkich, to ja was namawiam do zło życzenia, niszczenia i Anarchii. A więc idźcie me dzieci, idźcie niszczyć ten świat zanim on zniszczy was, bo prędzej czy później on dopadnie was wszystkich. Zniszczcie ten świat, potępcie niewiernych, zabijcie nadzieje. Bądźcie zgubą tego świata zanim on zgubi was. Idźcie z moim imieniem na ustach i pokażcie tym wszystkim którzy w was wątpili, kpili, śmiali się. Pokażcie im co potraficie. A potraficie wiele, wystarczy poddać się temu uczuciu, dać mu całkowicie przejąć kontrolę, poczuć to mrowienie i słodki zapach krwi, kill 'em all my children. In my name. Now. I'll be sorry so you've said, I'm not sorry BANG your dead.
Dope - Die motherfucker Die.
Idźcie w świat w wiarą w jedynego Pana.

1 komentarz:

  1. fajny masz blog :) dodaję do obserwowanyh i zapraszam do mnie:)

    http://hybrid-genesis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń