Welcome to Hell bitch.

38720917 pisz jeśli masz ochotę.

niedziela, 21 października 2012

Dzień nr.29

Fuck, fuck, fuck, FUCKIN' FUCK.
Rzeczywistość umiera, próbujesz się jej złapać, tak desperacko. Ale ona Cię unika, unika mnie też. Albo może jej nie ma? Ciężko wybrać. Ale nie ma jej teraz, tutaj? Czemu? Krew, czemu coraz więcej krwi jest? Ah, SHUT UP. Głosy, więcej, coraz więcej głosów. Krzyk, czyj? Mój, Twój? Ich? Za dużo, wszystko się kręci, nic nie ma sensu. Nie musi. Bo to Twoja rzeczywistość. Ty mnie nakarmiłaś nienawiścią. I nigdy się nie pozbędziesz, już na zawsze w Twojej głowie AHAHAHA. Pozbądź się ich. Odruchów ludzkich, emocji, ale nie uczuć. Ufaj instynktowi, nie głowie. Głowa kłamie. Instynkt jest na zawsze. Tylko czemu nikt z niego nie korzysta już? HAHAH. Become animal to stand up to animals. Kill 'em. Now. Czemu nic nie czuje? Czemu nic nie widzę? Czemu nic nie jest normalne? Czemu umieram? Bo tak trzeba, nie ma innej drogi, sama ją wybrałaś. A ja? Ja po prostu jestem, tu, w Twojej głowie. Czemu? Bo ktoś musi pokazać Ci nowe, okiełznać. Ale wszystko ma swoją cenę.
Free yourself.