Welcome to Hell bitch.

38720917 pisz jeśli masz ochotę.

poniedziałek, 29 października 2012

Dzień nr.37

Jesteś. Ale czy na pewno? Świat się wali, rzeczywistość umiera. Ból, czemu boli? Czemu nie przestanie? Czemu nie pozwoli mi być? Mętlik w głowie, tysiące myśli. Tyle energii. Ale po co? For fun of course. Ale każda zabawa ma swoją cenę, nawet te najmniejsze igraszki. A Ty z chęcią ją zapłacisz, coraz większą i większą cenę. Dla zabawy. Hahah. Ciało siada, umiera, ale nie poddaje się, ciągle idzie ale nie wygra wyścigu z mózgiem. A mózg mówi Ci, że umierasz. Nie, nie szybko. Powoli. Zwijasz się z bólu na łóżku, ręce odmarzają, całe ciało wibruje z bólu. Głowa? Hahaha, głowa przestaje istnieć, odłącza się od ciała, namawie je, że umierasz. Bo taka jest prawda moja droga, umierasz. Przez siebie, przez innych, przez otoczenie. Wszystko zabija Cię powoli, bez pośpiechu, tylko Ty. Ty zabijasz się szybciej, gotowa na każde poświęcenie tylko po to żeby zabić ból. Ile jesteś w stanie mi dać jeżeli powiem Ci, że umiem go uśmierzyć? Hahaha.  Serj Tankian - Empty Walls.
Hurts don't it?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz