Welcome to Hell bitch.

38720917 pisz jeśli masz ochotę.

niedziela, 7 października 2012

Dzień nr.15

Ehh, fuck this shit I'm out.
Świat powoli się kręci, ściany falują, powieki się zamykają. Czujesz krew w nosie, nic nie trzyma się kupy. Rzeczywistość odlatuje. Bez Ciebie. Bez powrotu. A Ty? Ty masz to w dupie. Czemu? Bo tak lepiej, lepiej ciągle dryfować, zanikać. Bo wtedy rzeczywistości nie ma, nie ma nic. Tylko Ty i ja, ja który Cię w tą nicość wprowadził. Lepiej nieprawdaż? Upsss i uciekła. Kto? Rzeczywistość. Po prostu uleciała, zanikła razem z Tobą ale uleciała w innym kierunku. Szkoda. Bu-hu-hu. A chuj, co tam. Ale dlaczego pytasz? Przez Ciebie, doprowadziłeś ją do ucieczki, zamknąłeś swój umysł. Alkoholem, papierosami i narkotykami, przeróżnymi narkotykami. Ale co tam prawda? Nie potrzebny Ci świat. Chaos wystarczy.
Ain't it?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz